Czyste szaleństwo! Firefox przez dwa lata działał z kolosalną ilością otwartych kart

Na platformie X pewna inżynierka oprogramowania podzieliła się smutną historią. Przez dwa lata nie zamykała przeglądarki Firefox, a gdy to się stało, przeglądarka nie była w stanie przywrócić jej sesji. Ale aż ciężko uwierzyć, ile było przez ten czas otwartych kart. Spróbuj zgadnąć, a ja zdradzę, że na pewno się mylisz.
Przeglądarka Firefox
Przeglądarka Firefox

Gdy korzysta się z przeglądarki do pracy, zazwyczaj jest w tym czasie otwartych kilka kart. Jedna, główna, a dodatkowe to narzędzia lub informacje niezbędne do działania. Czasami, w rzadkich sytuacjach, można mieć ich kilkanaście, ekstremalnie rzadko kilkaset. Czy ktoś z czytelników miał tyle otwartych? Espomniana na wstępie pani inżynier przebija wszystkich.

Firefox działa bez problemu mając ponad 7 tysięcy otwartych kart

Inżynierka ta udziela się na platformie X pod pseudonimem “Hazel”. Niedawno poskarżyła się, że po zamknięciu przeglądarki nie jest ona w stanie przywrócić jej poprzedniej sesji. Na dowód tego pokazała zrzut ekranu (widoczny poniżej). Wynika z niego, że miała otwartych na raz aż 7470 kart. Słownie: siedem tysięcy czterysta siedemdziesiąt. Szok? Niedowierzanie? Jak najbardziej.

Oczywiście internauci zaraz zasypali ją pytaniami, dzięki czemu wiemy, że jest hardkorową fanką przeglądarki Firefox, której nie zamykała przez dwa lata. Wynika z tego, że tyle samo czasu nie zamykała Windowsa. Co prawda nie potrafię sobie wyobrazić, w jaki sposób można efektywnie korzystać z tak kolosalnej ilości zakładek, ale cóż – każdy ma swoje przyzwyczajenia.

Firefox - rekordowa liczba zakładek

Czytaj też: No co się dzieje? Firefox otrzymuje kolejną łatkę

Podejrzewam też, że Hazel nie aktualizowała przeglądarki Firefox przez ten czas, ponieważ każda aktualizacja wymaga jej restartu. A więc korzysta z edycji maksymalnie 111. Internauci pomogli jej w odzyskaniu sesji – wystarczyło skorzystać z funkcjonalności pamięci cache, która jest wbudowana w mechanizmy Firefoxa. Jak podsumowała programistka: “odzyskałam część siebie”. Mamy zatem happy end.

Przy okazji dowiedzieliśmy się, że ponad 7400 otwartych w tym samym czasie kart ma dość… niewielki wpływ na zużycie zasobów. Wedle słów Hazel zużywały one łącznie ok. 70 MB pamięci, co jest możliwe m.in. dzięki mechanizmom optymalizacyjnym, jakie ma Firefox. Tutaj przypomina mi się wypowiedź jednego z przedstawicieli Mozilli, który jakiś czas temu twierdził, że teoretycznie przeglądarka może mieć otwartą nieskończoną ilość kart.

Pomaga w tym funkcja grupowania kart oraz możliwości tworzenia oddzielnych profili użytkowników. Grupowanie zostanie znacznie usprawnione jeszcze w tym roku, ale musimy poczekać na tę funkcję przez kilka kolejnych miesięcy. Póki co można skorzystać z rozszerzeń, dzięki którym usprawni się codzienną pracę, a Firefox zyska na funkcjonalności.