![]() |
|
|
||
![]() |
|
|||
![]() |
Szanowni Państwo Budowa grodu
stradowskiego przypisywana jest Wiślanom. Był on znacznie większy
i starszy niż gród wiślicki, a mimo to jest dużo mniej
znany. Grodzisko istniało prawdopodobnie między VIII a XI wiekiem.
Stradów, był jedną z głównych stolic państwa
Wiślan. W owych czasach stolica nie była tak ściśle określona
jak obecnie – stolica była tam, gdzie przebywał władca. Jeżeli
spojrzycie w atlas opisujący ziemie z tamtej epoki to zobaczycie, że
Wiślica leżała na skraju państwa Wiślan a jej nazwa
prawdopodobnie miała tylko podkreślać panowanie Wiślan na tych
terenach. Przeciwnie Stradów – on znajdował się w centrum.
Około tysiąca lat temu musiał to być ważny ośrodek administracyjny, chociażby jedynie z powodu swojej wielkości. Gród główny, nazywany przez badaczy Zamczyskiem, zajmował obszar około 1,5 h i był otoczony potężnymi wałami i fosami, których pozostałości nawet teraz sięgają kilku – kilkunastu metrów wysokości. Do niego przylegały trzy podgrodzia. Całość zajmowała teren 25 hektarów. Według szacunków archeologów zamieszkiwało tu od 2 do 4 tysięcy ludzi. W czasie nielicznych prac archeologicznych prowadzonych wewnątrz grodu znaleziono ślady wielu domów mieszkalnych, budynków gospodarczych, palenisk i pieców piekarskich Dlaczego takie
wielkie
grodzisko upadło? Dlaczego opuścili je ludzie? Archeolodzy znaleźli
ślady ognia, to znaczy, że był tam pożar – lecz
przecież było to drewniane grodzisko i można je było odbudować.
Co dokładnie się stało nie wiemy, ponieważ nie ma zbyt wielu
informacji o Stradowie i jego władcach. Wiemy, że gród
stracił na znaczeniu w IX wieku, możliwe że z powodu najazdu
władcy państwa wielkomorawskiego - Świętopełka. Wiemy, że
został w końcu wchłonięty przez państwo Piastów, a w ich
organizacji państwowej grodziska takie jak Stradów okazały
się niepotrzebne. Bardziej zaczęły się liczyć grody znajdujące
się w strategicznych miejscach, mogące skutecznie obronić większy
teren - takie jak Wiślica - i to właśnie na rzecz Wiślicy Stradów
utracił znaczenie.
Jeszcze dwadzieścia pięć lat temu grodzisko w Stradowie można było oglądać na fotografiach ilustrujących piękno ziemi kieleckiej, obecnie próżno można szukać nawet wzmianek o nim. Prawdopodobnie gdyby przeprowadzono tutaj dokładniejsze badania archeologiczne dokonano by odkryć cenniejszych niż w Biskupinie... A tak? Nawet w samym Stradowie nie ma tablicy informacyjnej czy nawet drogowskazu. Dzisiaj w miejscu, gdzie niegdyś znajdowały się chaty, pasą się krowy. Nikt też nie kosi trawy na wałach a nad pogańskim niegdyś grodem góruje krzyż. Razem z kolegami przewodnikami namawiam zawsze do odwiedzenia tego miejsca. Będąc w Stradowie wejdźcie na wały i przenieście się w odległe czasy początków istnienia państwa polskiego, a potem spójrzcie daleko na południe to w pogodny dzień może zobaczycie Tatry ...Pozdrawiam
Katarzyna Gritzmann |
|||
![]() |
||||
![]() |
||||
![]() |
||||
![]() |
||||
![]() |
![]() |
|||
![]() ![]() |
![]() |
|||
![]() |
![]() |
Radosny licznik odwiedzin ![]() |
||
| Krzysztof Majcher © Copyright 2005 (e-mail: webmaster) | ||||