menu

Strona Główna
Wstęp
Wozy Bojowe
Czołgi
Niszczyciele czołgów

Działa szturmowe
i samobieżne
15cm sIG33 auf PzKpfw I
15cm sIG33 auf PzKpfw II "Bison"
10,5cm leFH "Wespe"
StuG III
StuG IV
15cm sFH "Hummel"
Sturmpanzer IV
"Brummbär"
Sturmpanzer VI
"Sturmtiger"

Malowanie
Galeria
Słownik
Goście

Literatura
i Linki
O stronie

Militaria

Najlepsze strony o tematyce broni

Allegro - największe aukcje internetowe, najniższe ceny! Kup i sprzedaj!

Działo samobieżne

SdKfz 165 "Hummel"

15cm schwere Panzerhaubitze auf Geschsützwagen III/IV (Sf)

Historia konstrukcji

Hummel

15cm schwere Panzerhaubitze sFH 18/1 auf Geschutzwagen III/IV SdKfz 165 "Hummel"


Prototyp

Prototyp działa samobieżnego Hummel. Haubica sFH 18/1 wyposażona w hamulec wylotowy i zamontowana na standardowym podwoziu czołgu PzKpfw IV.

Istotą II wojny światowej były działania związków pancernych. Jednak same czołgi bez wspierających je jednostek piechoty zmotoryzowanej i artylerii samobieżnej nie były w stanie rozstrzygnąć żadnej kampanii. Zauważył to już Heinz Guderian w swojej wydanej w 1937 roku książce Achtung Panzer. Ponieważ doktryna Blitzkriegu zakładała, że główne uderzenia przełamujące będą wykonywać związki szybkie wspierane przez lotnictwo i artylerię, konieczne było uczynienie związków artylerii bardziej mobilnymi. Nawet jednak artyleria zmotoryzowana, nie zawsze mogła nadążyć za czołgami i piechotą zmotoryzowaną. Ponadto czas potrzebny jej na zajęcie stanowisk bojowych był znaczny, przez co nacierające dywizje pancerne i zmotoryzowane mogły być w kluczowych momentach walki pozbawione wsparcia. Wobec tego za konieczne uznano wyposażenie artylerii w działa samobieżne, tak samo mobilne jak czołgi. Pierwsze działa samobiezne trafiły do jednostek niemieckich wraz z rozpoczęciem kampanii na zachodzie. Początkowo były to konstrukcje typowo improwizowane jak np. 15cm sIG33 auf PzKpfw I Ausf.B czy 15cm sIG33 auf PzKpfw II SdKfz121 Sturmpanzer II "Bison". Jednak do rozpoczęcia ataku na Rosję nie rozpoczęto masowej produkcji tego rodzaju pojazdów. Właśnie doświadczenia płynące z walk na wschodzie, gdzie w wyniku kontrataków wojsk sowieckich utracono znaczne ilości tradycyjnej artylerii nie przystosowanej do szybkich zmian stanowisk, wymusiły podjęcie decyzji o jak najpilniejszym rozpoczęciu produkcji dział samobieżnych z prawdziwego zdarzenia.

Na początku 1942 roku Heereswaffenamt (Urząd Uzbrojenia Wojsk Lądowych) opracował wymagania taktyczno-techniczne nowych dział samobieżnych. Postanowiono rozpocząć produkcję dwóch podstawowych typów pojazdów uzbrojonych w standardowe, sprawdzone w walkach, wysoce niezawodne i co nie mniej ważne produkowane masowo haubice polowe: lekką typu 10,5 cm leFH 18 kalibru 105 mm oraz ciężką 15cm sFH 18 kalibru 150 mm. W celu skrócenia czasu produkcji i przyspieszenia wprowadzenia pojazdów do służby zamierzano w jak największym stopniu wykorzystywać istniejące już podzespoły i podwozia. Ostatecznie do zabudowy lekkich haubic zdecydowano zastosować podwozia czołgów PzKpfw II - tworząc w ten sposób działa samobieżne SdKfz124 "Wespe", zaś ciężkie haubice zamierzano montować na podwoziach czołgów PzKpfw IV.

Założono również, że nowe pojazdy nie będę służyły do bezpośredniego wsparcia, wobec czego możliwe było zastosowanie stosunkowo cienkiego pancerza, chroniącego załogę jedynie przed odłamkami i ogniem broni strzeleckiej. Oszczędność ta zredukowała znacznie masę nowych nowych dział samobieżnych, poprawiła ich manewrowość i szybkość równocześnie zmniejszeniu uległo zużycie paliwa oraz wygospodarowano więcej miejsca na amunicję.

W związku z dużym zainteresowanie Hitlera nowymi pojazdami bardzo szybko wyznaczono zakłady Altmarkische Kettenwerke GmbH z Berlina-Borsigwalde do opracowania

prototypów obu samobieżnych haubic. Już w dniach 23-25 lipca w czasie rozmów z Albertem Speerem, Hitler nakazał wykonanie do 12 maja 1943 pierwszej serii 200 pojazdów uzbrojonych w ciężką haubicą sFH 18. W wypadku braku dostatecznej ilości podwozi PzKpfw IV planowano wykorzystać podwozia czołgu PzKpfw III.

Początkowo do konstrukcji samobieżnej lawety ciężkiej haubicy sFH 18 wykorzystano podwozie czołgu PzKpfw IV Ausf F (Geschutzwagen IV). Lufa haubicy, w którą był uzbrojony prototyp, została

Hummel

Działo samobieżne Hummel w trakcie przemarszu na pozycję.

wyposażona w hamulec wylotowy. Ostatecznie do produkcji seryjnej skierowano podwozie nazwane Geschutzwagen III/IV będące swoistą hybrydą elementów czołgów PzKpfw III Ausf J (m.in. - silnik Maybach HL 120TRM, pompa paliwowa, skrzynia przekładniowa, przekładnie boczne, koła napędowe) i czołgu PzKpfw IV Ausf F (m.in. - gąsienice, większość układu jezdnego z kołami jezdnymi, rolki podtrzymujące, koła i mechanizm napinający) oraz elementów zbudowanych specjalnie dla tej konstrukcji (oś napędowa, układ chłodzenia). Kadłub składający się z wanny (była to nieco wydłużona w tylnej części typowa wanna czołgu PzKpfw IV) i osłony przedziału bojowego wykonany był z spawanych płyt walcowanych o grubości 15-30 mm wanna i 10 mm nadbudowa. Nadbudowa osłaniająca przedział bojowy była odkryta od góry (możliwe osłonięcie brezentową plandeką) i posiadała dwuskrzydłowe drzwiczki od tyłu ułatwiające załadunek amunicji.

Prace projektowe postępowały szybko i już 2 października 1942 roku zaprezentowano Führerowi stalowy model samobieżnej lawety, na której można było zamontować haubicę sFH 18. Jednocześnie zasugerowano, by na takim samym podwoziu montować doskonałe armaty przeciwpancerne 8,8cm Pak 43/1 kalibru 88mm. W efekcie tej sugestii Hitler zdecydował aby zamiast 200 dział samobieżnych zbudować po 100 sztuk z obu zaprojektowanych pojazdów. Pierwszy z nich uzbrojony w haubicę oznaczono ostatecznie 15 cm schwere Panzerhaubitze sFH 18/1 auf Geschutzwagen III/IV SdKfz 165 "Hummel" (niem. - trzmiel), drugiemu zaś uzbrojonemu w

Załoga Hummela

Załoga Hummela zajmuje pozycje w przedziale bojowym.

działo przeciwpancerne nadano nazwę 8,8cm PaK 43/1 auf Geschutzwagen III/IV SdKfz 164 "Hornisse" (niem. - szerszeń ) zmienioną rozkazem Hitlera z 27 stycznia 1944 roku na "Nashorn" (niem. nosorożec).

Załoga Hummela składała się z kierowcy, radiooperatora zajmujących stanowiska w przedniej części pojazdu oraz dowódcy pojazdu, celowniczego i dwóch ładowniczych haubicy których stanowiska zajmowały się w przedziale bojowym (tylna część pojazdu). Stanowiska kierowcy i radiooperatora posiadały niewielka nadbudówkę (początkowo tylko włazy, po bokach szczeliny obserwacyjne, a w czołowej ścianie

prostokątna, podnoszona płyta pancerna z podłużnym wykonanym ze szkła pancernego otworem obserwacyjnym.

Podstawowym uzbrojeniem Hummela była haubica 15cm sFH18/1 kalibru 150 mm (właściwie 149,1 mm), a dodatkowym karabin maszynowy MG34 lub MG42 kal. 7,92 mm. W związku z niewielkim zapasem amunicji do haubicy (18 pocisków) postanowiono zastosować pojazdy

amunicyjne. Zdecydowano że będą to dokładnie takie same pojazdy tylko bez haubicy i nadano im nazwę Munitionsträger Hummel. Takie rozwiązanie pozwalało na szybkie ich uzbrojenie w razie

Munitionsträger

Munitionsträger auf Gsw III/IV SdKfz 165 Hummel z 6 baterii II. Dywizjonu 103. Pancernego Pułku Artylerii, Białoruś, koniec lipca 1944 roku.

konieczności, a także w nagłej potrzebie mogły posłużyć za zapas części zamiennych. W miejscu jarzma haubicy zainstalowano płytą pancerną grubości 10 mm. Zdecydowano że powinien przypadać 1 Munitionsträger na 4 haubice.

Produkcję Trzmieli rozłożono na wiele zakładów a montaż końcowy odbywał się w zakładach Deutsche Eisenwerke w Duisburgu, gdzie produkowano także podwozia. Pierwsze pojazdy wyprodukowano już w lutym 1943 r. (5 sztuk) i do końca tego roku powstało 368 haubic i 96 pojazdów amunicyjnych. Miesięczna produkcja wahała się od 26 (VI 1943) do 51 (XI 1943) a spowodowane to było nierytmicznością dostaw podzespołów. Do końca wojny wyprodukowano ponad 713 haubic i 157 pojazdów amunicyjnych.

Od marca 1943 roku (8 sztuk) zaczęto dostarczać do pułków artylerii pancernej Hummele, ale pierwszym poważnym sprawdzianem bojowym była bitwa na Łuku Kurskim. Zgodnie z etatem niemieckiej dywizji pancernej z 1943 r. każdy pułk artylerii pancernej składał się z baterii sztabowej i trzech dywizjonów bojowych. Dwa z nich były uzbrojone w działa holowane przez ciągniki półgąsienicowe - lekkie haubice polowe leFH 18, ciężkie haubice polowe sFH18 i armaty sK 18. Trzeci dywizjon był uzbrojony w działa samobieżne Wespe (2 baterie - 12 sztuk) i Hummel (1 bateria - 6 sztuk). Bateria Hummeli sładała się z dwóch plutonów po 3 haubice i 1 Munitionstrager. Były to stany etatowe które w rzeczywistości osiągano bardzo rzadko.

Hummele w akcji

Bateria dział samobieżnych 15cm sFH 18 auf Gsw III/IV (Sf) SdKfz 165 Hummel na pozycji ogniowej.

Działa samobieżne sFH 18/1 (Sf) auf Geschutzwagen III/IV SdKfzl65 "Hummel" dzięki swej mobilności i sile ognia bardzo skutecznie wspierały własne oddziały tak w ataku jak i w obronie. Głównym ich zadaniem było ostrzeliwanie rejonów koncentracji przeciwnika i niszczenie stanowisk artylerii wroga. Wykorzystywane (niezgodnie z założeniami) niekiedy do działań bezpośrednich (ogień na wprost) ze względu na wysoką sylwetkę i słabe opancerzenie ponosiły duże straty. Brały udział w walkach na froncie wschodnim, we Włoszech i na zachodzie Europy. Pojazdy tego typu, stanowiły udane połączenie gąsienicowego, samobieżnego podwozia z ciężką haubicą polową. Bardzo szybko zaprezentowały swoje wysokie walory taktyczno-techniczne. Odznaczały się dużą niezawodnością i były dobrze oceniane przez żołnierzy dywizjonów artylerii samobieżnej.

Literatura:


Strona GłównaPanzerwaffe Wozy bojoweMalowanieGaleriaSłownikKsięga gościLiteratura
i Linki
O stronie

Góra stronyOstatnia aktualizacja
08.03.2006
e-mail