- Piiii!
- No cicho juz, przynosilam same dwoje - odpowiada zrezygnowna matka.
A na to wyrywa się ojciec:
- A jak ja chodzilem do szkoly....
- Piiii!
Egzamin w Wyzszej szkole policyjnej w Warszawie:
- Jakiego koloru jest bialy maluch ?
Policjant (kandydat) nie wie.
- No niech pan pomysli, jakiego koloru jest bialy maluch.
Po kilku minutach policjant się usmiecha i mowi :
- Bialy !!!!
- Bardzo dobrze, widac ze się Pan duzo uczyl!, a teraz drugie pytanie:
Ile drzwi ma dwudrzwiowy samochod ?
Policjan mysli, mysli, mysli, i wola uradowany :
- Bialy !!!
Policjant zamknal się w komorce i przez kilka dni rozbieral swoj nowo kupiony
samochod na czesci.
Zona się pyta :
- Po co to robisz ?
- Poprzedni wlasciciel powiedzial mi, ze wlozyl w niego 5 milionow!!
Dwaj policjanci obserwuja helikopter:
- Te Franek, dlaczego ten helikopter od 15 minut wisi nieruchomo w powietrzu?
- Moze skonczylo mu się paliwo.....
Jak 3 policjantow otwiera konserwe?
Siadaja wokol stolu, jeden puka w puszke i mowi:
- Policja! Otwierac. Jestescie otoczeni!
Idzie policjant z psem, a z naprzeciwka jakis pijaczek:
- Co to za swinie prowadzisz na smyczy???
- To nie swinia, to pies - poprawia policjant.
- Nnnie do ciebie mowie...
Policjant do policjanta:
- Ty, czy lotnia to ptak drapiezny?
- Nie wiem. A co?
- No bo wczoraj caly magazynek wystrzelalem, zanim puscil czlowieka.
Milicjanci znalezli w lesie borowika:
- Gadaj gdzie twoi kumple!
Nie chcial powiedziec to go spalowali. Przynosza resztki grzyba na komende:
- Pocoscie go palowali? - pyta komendant.
- My!?? palowali?!? On spadl ze schodow!!!
Policjant wybral się z kolega do teatru. Kolega, przegladajac program, zauwaza:
- Wiesz, drugi akt tej sztuki rozgrywa się po pieciu latach...
- Ale bilety zachowają ważnosc?
Chlopaki z policji chcieli napi się wodki, ale mieli tylko piec tysiecy.
Postanowili dodac zero z tylu. Ale to bylo jeszcze malo. Dodali wiec jedynke
na poczatku. W ten sposob mieli sto piecdziesiat tysiecy w jednym banknocie.
Ale powstal problem - moga nie chciec przyjac takiego banknotu.
Postanowili rozmienic. Ale gdzie? Jeden z nich poszedl do komendanta. Po chwili
wraca zadowolony i mowi:
- Komendant rozmienil na polowe!!!
- Franek! Sprawdz czy w naszym radiowozie dziala lewy kierunkowskaz - mowi
milicjant do kolegi.
- Dziala... nie dziala... dziala... nie dziala...
Siedzi dwoch policjantow nad brzegiem rzeki i się opala, podjezdza
chlop traktorem i pyta:
- Panie wladzo przejade tedy ?
- A pewnie ze pan przejedziesz - odpowiada policjant.
Chlop wjezdza do rzeki i się topi. Na to jeden policjant mowi ze
zdziwieniem do drugiego:
- Ty patrz on się utopil, a kaczce do brzucha siegalo...
Idzie dwoch policjantow ulica. Zobaczyli lezaca glowe. Jeden z nich pochyla
się, patrzy i mowi do drugiego:
- Ty zobacz, to Heniek.
Drugi na to:
- Co ty! Heniek byl wyzszy!
Dziecko idace ulica zobaczylo lezaca na chodniku obok stojacaego tam policjanta
palke. Podnioslo ja i pyta:
- Przepraszam, czy to Pana palka?
Policjant odruchowo siega do paska, gdzie powinna znajdowac się palka i
odpowiada:
- Nie, ja swoja zgubilem!
Przychodzi facet do sklepu i pyta:
- Ile kosztuje ten akordeon?
- Jak dla pana, panie wladzo, to pol darmo.
- Skad pan wie, ze jestem policjantem, choc jestem ubrany po cywilnemu?
- Bo dzisiaj bylo juz dwoch mundurowych i tez chcieli kupic ten kaloryfer.
Policjant zatrzymal do kontroli kierowce. Trzymajac w rece prawo jazdy
stwierdzil :
- Tu jest napisane, ze pan musi prowadzic w okularach!
- Tak panie sierzancie, ale ja mam kontakty !
- Mnie tam, prosze pana, nie interesuje kogo pan zna, skoro lamie
pan prawo.....
Policjant zapisal się do biblioteki i na poczatek wypozyczyl ksiazke
telefoniczna. Przy zwrocie bibliotekarka pyta:
- A ciekawa chociaz byla ?
- Akcja nie specjalnie, ale ilu bohaterow!
Wpada policjant do cukierni i mówi:
- Poproszę tort!
- Pokroić na sześć kawałków, czy na dwanaście?
- Na sześć, bo dwunastu nie zjemy...
W kosmos wyslano malpe i policjanta. Pierwsza koperte z zadaniami otworzyla
malpa: "Nacisnac przycisk, wlaczyc akumulatory, przeprowadzic badania".
Po chwili koperte przeznaczona dla siebie otworzyl policjant:
"Nakarmic malpe, polozyc się spac".
Na dworcu PKP policjant podchodzi do kasy i prosi o bilet do Koluszek:
- Normalny? - pyta kasjerka.
- A co, wygladam na idiote?
Policjant chwali się narzeczonej:
- A poza tym czytam bardzo duzo ksiazek.
- Naprade? Czytales Norwida?
- Nie. A kto to napisal?
Dwoch policjantow idzie z aresztowanymi do lekarza. Lekarz pyta pierwszego
aresztowanego:
- Jak się pan nazywa?
- Wieslaw Maj.
- A pan? - zwraca się drugiego.
- Zygmunt Maj.
- A wy co? - lekarz pyta policjantow.
- Policjanci z Majami.
Policjant wchodzi do sklepu i prosi o dwa sznurowadla.
- Jakie?
- Jedno lewe, drugie prawe!
Wieczorem zona pyta policjanta:
- Wziales prysznic?
- No tak! Ile razy cos zginie, zawsze jest na mnie!
Do zataczajacego się jegomoscia podchodza dwaj policjanci.
- Dokumenty prosze - mowi pierwszy.
- Nie mam.
- No to idziemy - mowi drugi.
- No to idzcie.
Sierzant pokazuje przyszlym policjantom pistolet maszynowy.
- To jest automat.
- Automat? - dziwi się jeden z aspiranotw - A gdzie jest otwor na monete?
- Panie komendancie - zwracaja się posterunkowi - nie ma pracy, mozemy pograc
w brydza?
- Jak boisko jest wolne...
Na srodku parkowej alejki stoi mlody policjant i placze.
Przechodzien pyta go, czy moze pomoc.
- Ach, prosze pana, zgubil się moj pies patrolowy.
- Nie ma się pan czym przejmowac. Z pewnoscia znajdzie sobie droge
na posterunek.
- Tak. On na pewno, ale ja?
- Co robi milicjant gdy dostanie narty wodne ?
- Szuka pochylego jeziora.
Przychodzi milicjant do ksiegarni i pyta:
- Czy jest Pan Tadeusz?
Sprzedawczyni wola na zaplecze:
- Panie Tadziu, przyszli po pana!
Dlaczego patrole milicyjne skladaja się z milicjanta i psa?
Co dwie glowy to nie jedna.
Dlaczego milicjanci chodza trojkami?
Jeden umie czytac, drugi pisac, a trzeci pilnuje naukowców.
Milicjant lezy z uchem przy chodniku. Przechodzien pyta:
- Co panu jest, panie wladzo?
Milicjant:
- Plyt slucham.
Pijaczek szuka czegos w nocy pod latarnia. Podchodzi milicjant i pyta
się go, co robi.
- Szukam kluczy, ktore zgubilem. - odpowiada pijak.
Szukaja wiec razem i nic. Pod dluzszej chwili milicjant pyta się:
- Czy jest pan pewien, ze tutaj je pan zgubil?
- Nie, ale tu jest najjasniej!
Milicjant zatrzymuje kobiete jadaca zbyt szybko samochodem.
- Nie widziala pani znaku ograniczenia predkosci ?!
Kobieta nachyla się, zaglada pod siedzenie, wyciaga biala
laske i mowi:
- ja jestem niewidoma...
milicjant:
- a to przepraszam bardzo..
Wpada zomowiec do domu, zaglada do lodowki i paluje zone. Zona
przerazona nastepnego dnia wymyla lodowke. Zomowiec wpada, zaglada do
srodka i znow paluje zone. Przez pare dni biedna zona probowala
wszystkich srodkow, zeby nie denerwowac meza. Wypakowala lodowke
jedzeniem, ale nic nie pomagalo. Ktoregos dnia kiedy maz ja pala
okladal, zaplakana pyta o co mu w koncu chodzi?
A zomowiec na to: "Ja cie naucze gasic swiatlo w lodowce!"
Milicjant patrolujac ulice, spotyka swojego kolege, ktory idzie
trzymajac za skrzydlo pingwina.
- Skad ty wyrzasnales tego ptaka?
- A przyplatal się i nie wiem, co z nim zrobic.
- Jak to co? Zaprowadz go do ZOO.
Po kilku godzinach milicjant znowu widzi swego kolege spacerujacego z pingwinem.
- I co, nie byles z nim w ZOO?
- Bylem, teraz idziemy do kina.
Dwoch policjantow wybralo się na polowanie. Wracaja wczesnie bo
nic nie upulowali. Jeden z nich mowi:
- Wiesz, albo te kaczki za wysoko lataja, albo my za nisko psa
podrzucamy.
- Dlaczego policjant kazal sobie postawic piec na samym srodku pokoju?
- Zeby miec centralne ogrzewanie.
Dlaczego, gdy strzelono w glowe policjantowi, ow policjant jeszcze 3 dni
chodzil?
Bo kula 3 dni szukala mozgu.
Stoi policjant przy automacie z woda sodowa, wrzuca monete,
wypija szklanke wody, po czym znow wrzuca monete i tak przez
dluzszy czas. Za nim stoi zniecierpliwiony tlum.
- Panie, pospiesz się pan!
- Po co, przeciez na razie caly czas wygrywam!
Zomowcy pojechali na biwak i spotkali tam druzyne harcerzy. Zalozyli się z
nimi kto sprowadzi z lasu wieksze zwierze.
Harcerze na drugi dzien przyprowadzili na lancuchu niedzwiedzia. A
zomowcy - zajaczka. Harcerze w smiech. Zomowcy bez slowa chwycili palki
i dawaj lac zajaczka po grzbiecie. Po 5 minutach zajaczek wrzasnal:
- Dobra! Przyznaje się! Jestem zubrem!
Dwoch gliniarzy oglada mecz pilki noznej. Jeden wychodzi do drugiego
pokoju i slyszy krzyk kolegi "GOOOL!!", a po chwili "DRUGI GOOOL!".
Wraca wiec do pokoju i pyta:
- Kto strzelil?
- Pierwszego Raul a drugiego Replay.
Syn milicjanta dostał dwóję z geografii, bo nie wiedział, gdzie leży Afryka. Po
powrocie do domu spytał ojca. Ten zbił syna za zła ocenę i powiedział, że odpowie
jutro. Na drugi dzień pyta o to swojego przełożonego. Ten drapie się po głowie i mówi:
- Musi być gdzieś niedaleko, bo u nas na warsztatach pracuje Murzyn i dojeżdża do
roboty rowerem.
Milicjant pojechał na wakacje do Zakopanego.
- No i jak, ładnie tam? - pytaja go koledzy.
- Trudno powiedzieć, góry wszystko zasłaniaja.
Policjanci przez caly dzien zatrzymywali samochody za przekroczenie
szybkosci. Wieczorem patrza, a jakas syrenka jedzie wolno. Postanowili dac
kierowcy nagrode. Zatrzymuja ja.
- Damy panu 1 mln zl nagrody.
Kierowca:
- Dobrze... zapomnialem prawa jazdy.
Zona z siedzenia obok:
- Prosze go nie sluchac. On po pijaku rozne brednie gada.
Babcia z tylnego siedzenia:
- Bierz pieniadze, sprzedamy jeszcze ta kradziona syrenke i zaszalejemy.
W tej chwili wychodzi z bagaznika dziadek i pyta:
- To juz Austria?
Policjant zatrzymuje w miescie samochod prowadzony przez kobiete.
-Przekroczyla pani szescdziesiatke...
-Alez skad panie wladzo, to ten kapelusz tak mnie postarza.
Policjantowi urodzily się bliznieta. Gdy juz dorosly, sasiad pyta go:
-W jaki sposob rozroznia pan swoich synow?
-Zwyczajnie, po odciskach palcow
-Przestepstwa dokonano z nocy z pietnastego na szesnastego lipca.
-Przepraszam, ale nie doslyszalem, w nocy z pietnastego na ktorego?
-Dlaczego wozy policyjne jezdza tak szybko?
-Zeby policjanci nie zapomnieli dokad i po co jada!
